Na osiem, przedsiębiorstw komunalnych - pięć ma dodatni wynik finansowy, trzy są na minusie. W najgorszej sytuacji jest Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych, któremu w kasie brakuje 529 tys. zł.
Są zyski, są straty
Na prostą po 6 miesiącach tego roku udało się wyjść Miejskiemu Przedsiębiorstwu Energetyki Cieplnej, Miejskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej, Przedsiębiorstwu Targowiska Miejskie, Chełmskiemu Towarzystwu Budownictwa Społecznego i Przedsiębiorstwu Gospodarki Odpadami. Na minusie znalazły się trzy spółki: Przedsiębiorstwo Usług Mieszkaniowych, Chełmskie Linie Autobusowe i MPRD. Najlepiej finanse przedstawiają się w MPEC-u, który zarobił 472 tys., zł, najmniejszy zysk miało PGO – 25 tys. zł. 121 tys. Na minusie jest PUM + 121 tys. z, 82 tys. zł brakuje w CLA i 529 tys. zł starty odnotowuje MPRD.
Dlaczego parking przynosi straty?
Dyskusję na temat sytuacji w miejskich spółkach zdominowała pytaniami radna PO Małgorzata Sokół.
- Dlaczego w analizie MPEC, w pozycji sprzedaż usług parkingowych jest notorycznie strata zarówno w 2010 jaki w bieżącym roku - pytała radna Sokół. Chodzi o parking przy ul. Piotra Skargi.
- W 2007 roku, poruszałem ten temat na forum rady miasta, by zlikwidować t usługę. Ale był opór ze strony części radnych z uwagi, że tych usług parkingowych brakuje. Tam pracują cztery osoby, które również pełnią role dozorców naszego obiektu, który znajduje się obok. Strata jest wynikiem kosztów wynagrodzeń dla pracowników-– mówił Mirosław Iwiński, prezes MPEC.
Jak się mają przychody do zatrudnienia?
- W MPEC i MPGK zostały zatrudnione dodatkowo cztery osoby, z czego wynikał wzrost zatrudnienia, skoro spadły zyski tych spółek do roku ubiegłego. Czy w tych spółkach mają jakieś inne zadania i z czego wynika ten wzrost? – pytała radna Sokół.
Prezes MPEC tłumaczył, że spadek dochodów został uchwycony tylko na obecny moment.
- Średnia zatrudnienia zwiększyła się tylko o 0,70 proc. Pracownicy są na urlopach macierzyńskich, bezpłatnych i korzystają ze świadczeń rehabilitacyjnych i to jest tego efekt. Zwiększył się zakres zadań inwestycji i są potrzebni ludzie– odpowiedział Mirosław Iwiński Prezes MPEC
Z kolei Ryszard Zajączkowski, główny księgowy MPGK odpowiedział, że wzrost zatrudnienia jest spowodowany utworzeniem nowego działu realizacji projektu modernizacji oczyszczalni ścieków.
- Jesteśmy na etapie przygotowywania do przetargów w związku z tym dział jest cały czas rozbudowywany- mówił Zajączkowski.
Sprzątanie w MPGK przynosi straty
- MPGK zanotowało dużą stratę w pozycji sprzątanie (-302 tys.), z czego to wynika? To jest bardzo duża strata – pytała radna Sokół.
- Ta strata jest związana ze zleceniami. Mamy podpisaną umowę na sprzątanie w cementowni z firmą Cemex. W ubiegłym było tych zleceń więcej, w tym jest ich mniej – odpowiedział Ryszard Zajączkowski, główny księgowy MPGK
Zakład pogrzebowy też przynosi straty
- Usługi pogrzebowe przynoszą straty, to są niewielkie kwoty, ale straty są- stwierdziła radna Sokół.
Główny Księgowy MPGK, tłumaczył straty obniżeniem zasiłku pogrzebowego i konkurencją.
- Zmalało zapotrzebowanie na zakres naszych usług. Nie bez znaczenia jest konkurencja, która zabiera nam dużo zleceń. Postawimy na najbliższym posiedzeniu rady nadzorczej zasadność prowadzenia dalej tych usług. Jeżeli to przynosi straty, nie powinniśmy się tym zajmować. Nie możemy dopłacać do interesu – mówił Zajączkowski.
- W interesie miasta jest utrzymanie tego zakładu, chociażby aby istniała konkurencja dla jedynej firmy w mieście. Spółka, może liczyć na pomoc radych. Widzę, że pani prezydent jest zdeterminowana, by niespecjalnie zachęcać zarząd spółki do likwidowania tej działalności – powiedział radny PiS Waldemar Kuśmierz.
- Czy pracownicy w razie likwidacji zakładu znajdą zatrudnienie w spółce? – pytała radna Elżbieta Kaszak.
– Tak, nikogo nie zwolnimy – odpowiedział Zajaczkowski
Nie łączcie Targowisk Miejskich z PUM
- Targowiska Miejskie, jak widać mają zysk, przy niewielkim zatrudnieniu. Z kolei Przedsiębiorstwo usług Mieszkaniowych ma straty. Jest błędem łączenie tych spółek, ratowanie w ten sposób PUM-u, pogrąży drugą spółkę – mówiła radna Sokół
Zdaniem radnej, kupcy nie powinni pracować na zasoby komunalne miasta.
- Straty PUM-u, nastąpiły razem z rozszerzeniem działalności spółki. Jestem małym przedsiębiorcą, jeżeli podejmuję wyzwanie wiąże się to z zyskami, a nie ze stratą – dodał radny PO Piotr Malinowski.
- To jest jakiś absurd. Działania dodatkowe przynoszą nam zyski. Tylko te tradycyjne, czyli „mieszkaniówka”, przynosi straty. Tu zaszła pomyłka. W zeszłym roku nie prowadziliśmy, żadnej działalności rozszerzonej, a te, które zostały uruchomione, sklasyfikowaliśmy odpowiednio – tłumaczył Marian Tywonik, prezes Przedsiębiorstwa Usług Mieszkaniowych
Jak reklama i wynajem może przynosić straty ?
W pierwszym półroczu tego roku CLA zanotowało stratę w pozycji reklama. Przychody z reklamy to 60 tys. zł a koszty to 104 tys. zł. Reklama wiąże się z z zarobkiem, więc nie wiem czy spółka się tak ostro reklamuje? Na czym to polega? Nie mogę zrozumieć – pytała radna Sokół. Radna zauważyła, że podobna sytuacja występuje przy wynajmie autobusów.
- Wynajmujemy te autobusy poniżej kosztów? – dodała Sokół.
- Ale ja mam inną informacje przed sobą niż pani – odpowiedział - Zbigniew Grzesiak, prezes CLA
- Porównaliśmy z prezesem sprawozdania i mamy kompletne inne dane. Wdocznie nikt tego nie sprawdza i przedkłada radnym. Dlatego wychodzą takie „kwiatki” – stwierdziła Sokół.
Papier wszystko przyjmie
- Proszę, aby podsumowanie nie wprowadzało radnych w błąd. Podajecie wybrane wskaźniki i liczby z rachunków zysków i strat, a w podsumowaniu piszecie o czymś innym – mówi radny PiS Waldemar Kuśmierz.
- Np. w przypadku PUM-u. „Pomimo skutecznej windykacji czynszów, zaległości są nadal znaczące". Rozumiem, że część mieszkańców nie płaci i jest problem z odzyskaniem tych czynszów, ale to nie przekłada się na wynik spółki. Takich zapisów być nie powinno – dodał Kuśmierz.
- W przyszłości dokumenty dla radnych szykowane przez wydziały na temat podległych placówek i przedsiębiorstw trzeba przedstawiać do weryfikacji prezesom i dyrektorom. Niech je przejrzą czy pracownik urzędu nie popełnił błędu bo zakładam, że właśnie tak się stało – powiedziała radna Sokół.
- Rozumiem, że papier wszystko przyjmie, ale ten dokument jest przekazywany dalej i na końcu jest podpis pana prezydenta Górnego. Jak można przedłożyć dokument do podpisu prezydentowi, w którym są błędy finansowe i merytoryczne. To jest nie do pomyślenia – skwitował radny Mariusz Kowalczuk.
Paweł Pawłowicz















Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.